Pomysł na wirtualne wycieczki

Wirtualny spacer Pomysł stworzenia wirtualnych wycieczek jest dosyć nowy, chociaż pierwowzory powstały w momencie połączenie przenośnych komputerów i kamery cyfrowej. Ja na swojej pierwszej wirtualnej wycieczce byłam w Nowym Jorku i oglądałam Manhattan. Moja siostra wzięła laptopa z wbudowaną kamerą, włączyła odpowiedni program internetowy (dzięki któremu się widziałyśmy i słyszałyśmy) i oprowadzała mnie po mieście. Zabrała mnie do muzeum, galerii i centrów handlowych. Poza możliwością obejrzenia tego wszystkiego najbardziej cieszyłam się z możliwości zobaczenia innej kultury. Bardzo było mi miło, gdy całkowicie nieznani ludzie podchodzili do mojej siostry i witali się ze mną jak z długo niewidzianą koleżanką. Nie dość, że podszkoliłam swój język angielski, zobaczyłam na żywo tętniące życiem miasto, inną modę, to najcenniejsze było dla mnie przeżycie związane z moim pobytem tam. Mimo tego, że byłam w domu, w Polce, to czułam, że jednak goszczę wirtualnie również tam. Zachęcam was do tej wirtualnej podróży, bo naprawdę warto.