Dla osób, które tworzą wirtualne wycieczki proponuję pożyczyć pomysł od Amerykanów. Tam duże firmy, które rekrutują najlepszych pracowników, najpierw zabierają ich na wirtualną wycieczkę po swojej firmie. Potencjalny pracownik może obejrzeć firmę od zaplecza i poznać wielu ciekawych ludzi. Jest to bardzo ciekawy sposób również na promocję dobrego pracodawcy oraz reklamę całej marki czy firmy. Wiadomo, że taki pracodawca nie ma, co ukrywać i czego się wstydzić skoro pokazuje firmę z każdej strony (dosłownie z każdej). Ja z pewnością chętniej złożyłabym swoją aplikację o pracę w takim zakładzie. Niejako czułabym się już zapoznana z biurami i pracownikami. Myślę, że to taka pierwsza więź, która jest tak samo ważna jak pierwsze wrażenie. W Polsce są wirtualne wycieczki po salonach kosmetycznych i hotelach, ale bardziej skierowane do klientów, a nie dla przyszłych pracowników. Uważam, że jest to świetny pomysł, który warto wprowadzić również w naszym kraju, bo z pewnością swoją kandydaturę będą zgłaszać również Ci najbardziej wymagający z dobrym wykształceniem.